#conowego  
2018.06.11

Bezprzewodowe ładowanie samochodów coraz bliżej

Rynek samochodów elektrycznych rozwija się coraz szybciej. Niektórzy analitycy uważają, że do 2040 roku pojazdy na prąd mogą stanowić nawet 50% wszystkich aut na drogach. Do tego czasu branża musi opracować i wdrożyć systemy, które pozwolą na ładowanie takiej ilości samochodów bez paraliżu sieci energetycznej.

Niedawno pisaliśmy współpracy brytyjskiego UPS z Off Grid Energy, przy opracowywaniu systemu bezpiecznego ładowania samochodów firmy kurierskiej. Rozwiązanie bazowało na możliwości magazynowania dużej ilości energii, żeby odciążyć sieć w godzinach szczytu.

Firma WiTricity ze Stanów Zjednoczonych idzie jeszcze dalej. Amerykanie opracowali technologię bezprzewodowego przesyłania energii elektrycznej za pomocą specjalnych mat, którą odpłatnie udostępniają zainteresowanym markom.

Bezprzewodowa mata połączona będzie z inteligentnym systemem Digital Charging Service, który rozpocznie ładowanie samochodu w godzinach kiedy prąd jest najtańszy. Oprócz tego, jeżeli nasz dom wyposażony jest panele fotowoltaiczne, urządzenie skorzysta wyłącznie z darmowej energii słonecznej!

Jednak najważniejszym z punktu widzenia rozwoju elektromobilności rozwiązaniem jest możliwość oddawania zmagazynowanej energii z powrotem do systemu. W przyszłości, samochody elektryczne będą mogły na szeroką skalę wspierać elektrownie w godzinach największego poboru prądu, dzięki czemu unikniemy przeciążenia sieci energetycznej.

Jak na razie rozwiązania od WiTricity testuje BMW w modelu 530e. Ładowanie auta jest banalnie proste. Wystarczy po prostu najechać na umieszczoną na podłodze garażu matę tak, aby znajdowała się pod maską. Systemy BMW będą prawdopodobnie wyrywać ładowarkę i dodatkowo pomagać kierowcy ustawić auto w odpowiednim miejscu. Urządzenie o mocy 3,2 kW naładuje akumulatory niemieckiej limuzyny w ok 3.5 godziny.

O tym, że ładowanie bezprzewodowe to przyszłość, świadczy również to, że podobne systemu opracowują już Toyota, Nissan czy Honda. Z perspektywy końcowego użytkownika możemy mieć tylko nadzieję, że systemy będą ze sobą kompatybilne. W przeciwnym wypadku właściciele samochodów elektrycznych byliby skazani na poszukiwanie miejsc parkingowych wyposażonych w ładowarkę pasującą do ich modelu auta, a to nie przyczyni się do wzrostu zainteresowania tą technologią.

Zapisz się do newslettera

Bądź z nami o krok przed innymi!
Wszystko o elektromobilności - zapisz się do naszego newslettera, aby być zawsze na bieżąco.