#conowego  
2019.04.23

Niemieckie inwestycje w autonomiczne samochody

Auto przyszłości: pojazd, w którym można wygodnie się rozsiąść, nie angażować mięśni nóg czy rąk w jego prowadzenie. Oszczędność czasu, samochód samodzielnie dostosowujący się do warunków panujących na drodze… Brzmi dobrze? W tym kierunku rozwija się branża motoryzacyjna. Eksperci w kategorii są zdania, że w roku 2035 co 10 auto będzie już zupełnie autonomiczne (dane według prognoz firmy IHS).

Nowe technologie pozwalają wprowadzać rewolucyjne wręcz zmiany. W tyle nie pozostają Niemcy, którzy znani są z tego, że cenią precyzję i bezpieczeństwo. Dlatego nawet w przypadku rozważania wprowadzenia na swój rynek autonomicznych pojazdów, to właśnie bezpieczeństwo stawiane jest za priorytet, mimo zastępowania kierowcy jedynie w przypadkach, gdy jest to stosunkowo proste w przeprowadzeniu i potrzebne. Tak też do sprawy podeszły dwie – notabene konkurencyjne wcześniej marki: BMW i Mercedes, które w bardzo kontrowersyjny dla branży sposób połączyły siły i zamierzają wspólnie przeprowadzić rewolucję na rynku pojazdów autonomicznych.

W przypadku działań na terenie Niemiec kontrowersyjny duet koncernów zamierza skupiać się na pracy nad pojazdami wciąż wyposażonymi w standardowe elementy kierujące, jednak już teraz szacuje się, że w 2025 roku samochody BMW i Daimlera będą mogły odciążyć kierowców w długich trasach (autostrady) i przy parkowaniu (czyli wg klasyfikacji SAE – International Society of Automotive Engineers – poziom 4 samodzielności samochodu). Jeszcze w 2019 roku Daimler ma w planach testowanie w USA samochodów bez kierownicy i pedału gazu.

Zapisz się do newslettera

Bądź z nami o krok przed innymi!
Wszystko o elektromobilności - zapisz się do naszego newslettera, aby być zawsze na bieżąco.