#conowego  
2019.10.07

Volkswagen ID.3 zadebiutował we Frankfurcie

Zanim Volkswagen ID.3 skradł show we Frankfurcie, w ciemno zamówiło go ponad 30 tysięcy osób. Dlaczego już od samej zapowiedzi zainteresowało się nim tak wiele osób? Na co mogą liczyć kierowcy?

Pierwszy elektryczny samochód niemieckiej marki oficjalnie rozpoczął nową erę w jej historii. Producent obiecywał wiele: niską cenę, duży zasięg i przestronne wygodne wnętrze. Zgodnie z opiniami recenzentów, ID.3 może sprawić, że kolejne auta elektryczne staną się jeszcze atrakcyjniejsze i bardziej przystępne cenowo.

Volkswagen ID.3 jest samochodem kompaktowym, niewiele większym od kultowego Golfa (dłuższy o zaledwie 3 milimetry). Jego największą wadą może okazać się jedynie niewielki bagażnik, który mieści 380 litrów. Zabrakło również schowka pod maską, który w większości elektryków pozwala chociażby na schowanie kabli bez plątania ich z innymi bagażami. Nie stanowi to jednak większej przeszkody w podróżowaniu po mieście.

Na wyróżnienie zasługuje sam projekt pojazdu. Uwagę zwraca ogromna przednia szyba i wąskie słupki. Przednia maska sprawia wrażenie bardzo krótkiej. We wnętrzu znalazło się miejsce na nowe technologie. Za kierownicą umieszczony został niewielki wyświetlacz ze wskaźnikami, zaś większy, odpowiedzialny za multimedia, wieńczy szczyt deski rozdzielczej.

Samochód ma napęd na tylną oś. Na rynku pojawi się jednak w trzech wariantach: 45, 58 i 77 kWh. Pierwszy zaoferuje 330 kilometrów maksymalnego zasięgu i moc 150 KM. Wariant pośredni generuje już 204 KM i 420 kilometrów zasięgu. Topowa odmiana nowego Volkswagena, przy tej samej mocy, na jednym naładowaniu przejedzie aż 550 kilometrów.

Model zapowiadany był jako samochód przystępny, dostępny na prawie każdą kieszeń. W Polsce cena seryjnego ID.3 z akumulatorem o najmniejszej mocy ma wynieść około 130 tys. zł.

Zapisz się do newslettera

Bądź z nami o krok przed innymi!
Wszystko o elektromobilności - zapisz się do naszego newslettera, aby być zawsze na bieżąco.