2018.04.30

Auta elektryczne, auta autonomiczne, transport jako usługa

Jaka będzie przyszłość branży motoryzacyjnej? Tego nie wiemy, ale z całą pewnością możemy powiedzieć, że czekają nas poważne zmiany, zarówno w technologii jak i w naszych przyzwyczajeniach.

Obecnie po drogach na całym świecie jeździ ponad miliard samochodów, co oznacza, że na 6,5 mieszkańca ziemi przypada jedno auto, a liczba ta stale rośnie. Co roku na światowych drogach przybywa ponad 100 milionów nowych samochodów, co przynosi branży ponad bilion dolarów przychodów. Jednak to co przekłada się na zysk producentów niekoniecznie służy ogółowi społeczeństwa. Branża motoryzacyjna przez naukowców postrzegana jest jako przerośnięta, nieefektywna oraz niebezpieczna. Według badaczy z Sigularity University, w samych tylko Stanach Zjednoczonych, rocznie przemysł samochodowy odpowiedzialny jest za śmierć ok. 33 000 ludzi, a koszty związane z wypadkami przekraczają 230 miliardów dolarów. Naukowcy wytykają również marnowanie ok. 50 miliardów roboczogodzin wartych bilion dolarów, oraz zużycie ponad 185 miliardów litrów paliwa, co przekłada się na 15% udział w emisji CO2.

Rozwiązaniem tych problemów jest rozwój technologii przyszłości. Pierwszą z nich są samochody elektryczne. Dzięki rezygnacji z silników spalinowych, możliwe będzie znaczące zmniejszenie zapotrzebowania na paliwo co przełoży się na redukcję emisji CO2. Kolejnym krokiem, nad którym prace już trwają, są pojazdy autonomiczne. Dotychczasowe badania pokazują, że wyeliminowanie czynnika ludzkiego przekłada się na zmniejszenie liczby wypadków. Ostatnim etapem jest wdrożenie TAAS (Transportation as a Service), czyli systemu zmniejszającego ilość samochodów poruszających się po drogach, przy jednoczesnej optymalizacji ich wykorzystania.

Dotychczasowy model, oparty na posiadaniu samochodu jest jest przykładem nieefektywnie zainwestowanego kapitału, ponieważ średni okres użytkowania auta wynosi jedynie 4% czasu. Zastosowanie na szeroką skalę pojazdów autonomicznych umożliwi powstanie mobilności na żądanie. Dzięki temu, że samochody będą w użyciu przez 86% czasu na drogach zostanie jedynie 20% aut, co przełoży się na znaczący wzrost dostępności miejsc parkingowych a także rozwiąże problem korków oraz nadmiernego zużycia energii.

Prognozy naukowców jasno pokazują, że wprowadzenie systemu TAAS w USA wpłynie na wszystkie najważniejsze dziedziny życia. Niewątpliwą korzyścią ekonomiczną będzie 90% oszczędność na transporcie, co zwiększy dochód o ok. bilion dolarów. Zwiększony dochód okupiony będzie jednak nawet 70% spadkiem popytu na nowe auta co może być poważnym ciosem dla gospodarki. W kontekście ochrony środowiska korzyści są oczywiste, dość powiedzieć, że prognozy ekspertów mówią o redukcji spalin o 90%, spadku zapotrzebowania na energię o 80% oraz zwolnieniu ok 10% przestrzeni w miastach. Jednak gdy spojrzymy na proponowane zmiany przez pryzmat geopolityki korzyści nie są już tak oczywiste. Z jednej strony z pewnością rozwinie się technologia produkcji i recyclingu akumulatorów. Z drugiej, spadek popytu na ropę naftową może zdestabilizować kraje produkujące ten surowiec. Również w przypadku zmian społecznych korzyści nie mogą nam przesłaniać zagrożeń. Największym z nich jest likwidacja kilkudziesięciu milionów miejsc pracy bezpośrednio i pośrednio związanych z transportem. To ogromny problem, z którym rząd w przyszłości będzie musiał się uporać.

O tym, że rynek stawia na rozwój elektromobilności można przekonać się porównując sprzedaż oraz wycenę rynkową kluczowych producentów samochodów. W 2017 roku koncern GM sprzedał 8,9 miliona pojazdów a Ford 6,6 miliona. Tesla w tym samym okresie dostarczyła klientom jedynie nieco ponad 100 tysięcy samochodów. Gdy spojrzymy na bilans zysków i strat dowiemy się, że łączny zysk Forda i GM wyniósł ponad 11 miliardów dolarów, podczas gdy Tesla zanotowała 700 milionów dolarów straty. Mimo to, wycena rynkowa Tesli wynosi ponad 55 miliardów dolarów, czyli jest wyższa zarówno od wyceny GM (53 miliardy) jak i Forda (42 miliardy). Ostatni wskaźnik dobitnie pokazuje, że mimo słabych wyników sprzedaży i problemów z rozwinięciem masowej produkcji, inwestorzy widzą w autach elektrycznych technologię przyszłości, w którą warto inwestować.

O tym, czy prognozowane zmiany wejdą w życie przekonamy się w ciągu najbliższych kilkunastu lat. Jednak jako branża leasingowa, mocno związana z transportem, już teraz musimy przygotowywać rozwiązania, które pozwolą nam się odnaleźć w nowym środowisku i zaproponować naszym klientom usługi jeszcze lepiej dopasowane do ich potrzeb.

Radosław Kuczyński Prezes Zarządu

Radosław Kuczyński pracuje w sektorze finansowym od 18 lat. Jest absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego. Studiował również we Francji, gdzie ukończył studia podyplomowe na kierunku zarządzania systemami przemysłowymi w Ecole Centrale de Paris. Radosław Kuczyński karierę zawodową rozpoczął w 1995 roku w centrali firmy Lukas we Wrocławiu.

Od połowy 1997 roku związał się z grupą BNP Paribas rozpoczynając pracę w dziale analiz statystycznych firmy BNP Paribas Personal Finance (dawniej Cetelem) w Paryżu. W kolejnych latach zajmował stanowiska dyrektorskie w centrali i filiach zagranicznych Cetelem oraz BNP Paribas. Od 1998 roku pracował jako Dyrektor Działu IT, początkowo w Cetelem Polska, a następnie w niemieckiej filii firmy, gdzie od 2004 roku odpowiadał również za dział planowania finansowego i kontrolingu.

W latach 2006 – 2007 Radosław Kuczyński był zastępcą Dyrektora Regionu Eurazja-Afryka Północna w centrali grupy BNP Paribas Personal Finance w Paryżu. Przez kolejne 4 lata pracował jako członek zarządu banku UkrSibbank na Ukrainie, gdzie był odpowiedzialny za rozwój linii biznesowej Personal Finance. Od 2011 roku Radosław Kuczyński był członkiem zarządu Cetelem w Republice Czeskiej, odpowiedzialnym za marketing i sprzedaż.

Zapisz się do newslettera

Bądź z nami o krok przed innymi!
Wszystko o elektromobilności - zapisz się do naszego newslettera, aby być zawsze na bieżąco.