2018.05.14

Najbardziej elektryzujące samochody elektryczne. Część I

W powszechnej świadomości samochody elektryczne funkcjonują jako małe, miejskie auta lub nudne hatchbacki. Jednak segment supersamochodów również dotknęła elektryczna rewolucja. Zapraszamy na pierwszą część przeglądu najciekawszych naszym zdaniem modeli.

Tesla Roadster

Tesla Roadster została zaprezentowana w listopadzie 2017 roku i od razu stała się sensacją w branży motoryzacyjnej. Atrakcyjna, smukła sylwetka to nie wszystko co przygotował zespół Elona Muska. Najbardziej elektryzującym elementem Tesli Roadster jest napęd, który wg. zapowiedzi ma zapewniać przyspieszenie na poziomie 1,9 s do 100 km/h co sprawi, że będzie to najszybszy seryjnie produkowany samochód. Prędkość maksymalna pojazdu szacowana jest na 402 km/h chociaż Musk nie wyklucza, że auto pojedzie jeszcze szybciej. Gdy dodamy do tego prawie 1000 km zasięgu na jednym ładowaniu, cena 200 000$ nie wydaje się aż tak wygórowana. Na razie to wszystko obietnice, pierwsze egzemplarze zostały zapowiedziane dopiero na 2020 rok. Trzymamy kciuki!

NIO EP9

O tym, że Chiny to największy rynek pojazdów elektrycznych pisaliśmy w ostatnim podsumowaniu wyników sprzedaży na świecie. Chińskie samochody elektryczne, mimo, że w większości nieznane w Europie, nie mają najlepszej prasy. Jednak NIO EP9 w niczym nie przypomina przeciętnego samochodu - to hipersamochód z krwi i kości. Pod przypominającym nieco Koenigsegga Agerę nadwoziem kryje się układ napędowy o mocy 1342 koni mechanicznych, pozwalający rozpędzić się do 100 km/h w 2,7 sekundy. Jednak to nie przyspieszenie jest tym czym najbardziej chwali się producent. Podczas testów na słynnym torze Nurburgring NIO EP9 osiągnął imponujący czas 7:05, i okazał się szybszy niż m.in. Lexus LFA czy Dodge Viper ACR. Niestety, auto najprawdopodobniej nie trafi do sprzedaży, producent zapowiedział wyprodukowanie jedynie 6 sztuk, które trafią do inwestorów firmy. Pozostaje nam czekać na kolejny projekt, który będzie przeznaczony do sprzedaży.

Porsche Mission E

Ciekawe wozy elektryczne to nie tylko concept cary i pokazy możliwości producentów. Porsche swój elektryczny prototyp zaprezentowało już w 2015 roku, a model produkcyjny ma trafić do klientów już pod koniec 2019 roku. Smukła, czterodrzwiowa sylwetka kryje w środku cztery osobne fotele dla każdego z podróżnych. Auto, planowane jako konkurencja dla Tesli S, ma rozwijać moc 600 KM i pierwszą “setką” osiągać już w 3,5 sekundy. W podłodze pojazdu zainstalowane zostaną baterie, które zapewnią zasięg na poziomie 500 km. Co ciekawe, oprócz tradycyjnego gniazdka, samochód zostanie wyposażony także w system ładowania indukcyjnego “Porsche Turbo Charging”, który pozwoli naładować akumulatory do 80% zaledwie w 15 minut. Porsche Mission E ma być cenowo zbliżone do najmocniejszych wersji Tesli oraz do bazowej Panamery, czyli na zakup będzie trzeba przeznaczyć ok 415 000 zł.

Zapisz się do newslettera

Bądź z nami o krok przed innymi!
Wszystko o elektromobilności - zapisz się do naszego newslettera, aby być zawsze na bieżąco.