2018.08.13

Najbardziej elektryzujące samochody elektryczne. Część II

W poprzedniej części cyklu przedstawiliśmy 3 niezwykle ciekawe samochody z napędem elektrycznym. To jednak mały wycinek tego, co oferują producenci. Zapraszamy na część drugą.

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h to parametr, którym lubią chwalić się wszyscy producenci samochodów. Dla firm produkujących najdroższe supersamochody, urwanie kolejnych setnych sekundy staje się wręcz obsesją, dlatego coraz częściej spoglądają w stronę napędu elektrycznego, który gwarantuje przyspieszenie nieosiągalne dla większości silników spalinowych.

Lamborghini Terzo Millennio

Zaczynamy z grubej rury - Lamborghini Terzo Millennio to samochód koncepcyjny, który wygląda jak rekwizyt z planu filmu science-fiction. Pojazd zaprezentowany został pod koniec 2017 i jest pokazem zarówno możliwości technicznych jak i designerskich włoskiej marki. Prototyp powstał przy współpracy z naukowcami z MiT i kryje wiele ciekawych rozwiązań. Pierwszym z nich jest brak… akumulatorów. Zamiast tego auto ma wykorzystywać superkondesatory, które pozwolą błyskawicznie dostarczać moc, a także będą mogły ładować się m.in. dzięki energii odzyskanej z hamowania. Producent eksperymentuje również z materiałami nadwozia. Odważna koncepcja zakłada, że wykonane z włókna węglowego elementy będą służyły jako magazyn energii. Ma to rozwiązać problem ciężkich akumulatorów, które z czasem tracą swoje właściwości. Nadwozie ma się również samo “naprawiać” - w przypadku wykrycia ubytków system wysyłałby mikrokanalikami specjalne substancje chemiczne, by zlikwidować uszkodzenie. Szczegółów dotyczących mocy i innych parametrów nie znamy, wiadomo jedynie, że auto ma mieć 4 silniki elektryczne, po jednym na każde koło. Projekt wygląda niezwykle interesująco, pozostaje jednak pytanie, jak klienci przyjmą brak ryczącej V12 za plecami.

Aston Martin RapidE

Pierwszy, całkowicie elektryczny samochód brytyjskiego producenta został przedstawiony jako concept car w 2015 roku. Auto bazować będzie na spalinowym modelu Rapide S, jednak 6 litrowa jednostka V12 zastąpiona zostanie silnikiem elektrycznym, którego dokładna moc nie została jak dotąd ujawniona, jednak mówi się, że będzie to między 800 a 1000 km. Jeśli Aston Martin chce konkurować z Teslą czy Porsche, musi również zapewnić co najmniej 320 km (200 mil) zasięgu na jednym ładowaniu. To standard w tej klasie pojazdów. Wiadomo, że pierwszy elektryczny Aston Martin będzie pojazdem mocno limitowanym - powstanie jedynie 155 egzemplarzy, a każdy z nich będzie kosztował ok 250 000$. Aston Martin RapidE ma trafić do sprzedaży w 2019 roku.

Rimac Concept One

Chorwacja nie kojarzy się raczej z produkcją samochodów, a tym bardziej super sportowych bolidów. Właściciele Rimac Automobili postanowili pokazać światu, że Chorwaci też są w stanie zbudować szybkie auto i to w dodatku elektryczne. Rimac Concept One, bo o nim mowa, zaprezentowany został w 2013 i przedstawiany był jako pierwszy elektryczny samochód sportowy. Nie ma w tym twierdzeniu żadnej przesady - Concept One rozwijał moc 1224 KM i rozpędzał się od 0 do 100 km/h w imponujące 2.5 sekundy! Dzięki temu z miejsca zyskał tytuł najszybciej przyspieszającego samochodu elektrycznego na świecie. Prędkość maksymalna chorwackiego bolidu została ograniczona elektronicznie do 340 km/h. Takie wyniki osiągnięto m.in poprzez zastosowanie 4 silników, po jednym na każde z kół oraz specjalnego systemu rozdzielającego moc zależnie od ustawień użytkownika i warunków na drodze. Na jednym ładowaniu Rimac mógł przejechać aż 500 km. Do oficjalnej dystrybucji trafiło jedynie 8 sztuk chorwackiego samochodu.

Zapisz się do newslettera

Bądź z nami o krok przed innymi!
Wszystko o elektromobilności - zapisz się do naszego newslettera, aby być zawsze na bieżąco.