2018.07.09

Uber promuje pojazdy elektryczne

Kalifornijski przewoźnik zapowiedział, że będzie dopłacał kierowcom korzystającym z elektrycznych samochodów.

Właściciele popularnej aplikacji cały czas starają się być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami w zakresie transportu i włączać je do swojej oferty. Przemawiają za tym zarówno względy ekonomiczne, jak i wizerunkowe. Nie dziwi więc, że w obliczu rosnącej świadomości ekologicznej, przewoźnik intensywnie pracuje m.in. nad elektryfikacją swojej floty i wprowadza nowe usługi.

We wrześniu zeszłego roku Uber zapowiedział, że do końca 2019 roku jego Londyńscy kierowcy zobowiązani będą do świadczenia usług wyłącznie pojazdami elektrycznymi lub hybrydowymi, a samochody z silnikiem diesla znikną z floty przewoźnika. Dwa lata później takimi obostrzeniami objęci zostaną wszyscy kierowcy Ubera w Wielkiej Brytanii, a do 2025 roku wszystkie samochody Ubera w Londynie mają być napędzane wyłącznie prądem. To poważna zmiana, biorąc pod uwagę, że w stolicy Wielkiej Brytanii dla Ubera jeździ ok 40 000 kierowców. Przewoźnik zapowiedział przeznaczenie 150 milionów funtów na fundusz czystego powietrza, który ma pomóc kierowcom w przesiadce na samochody elektryczne lub hybrydowe.

Innym ciekawym rozwiązaniem na rzecz poprawy jakości powietrza wprowadzonym przez Ubera są zachęty do złomowania najstarszych aut. Kierowcy posiadający samochody z silnikiem diesla wyprodukowane przed wprowadzeniem normy Euro 4 otrzymają 1500 funtów na przejazdy Uberem jeśli zdecydują się zezłomować swoje samochody.

W czerwcu tego roku Uber ogłosił w Stanach Zjednoczonych start pilotażowego programu EV Champions. Program obejmie 7 miast - Austin, Los Angeles, Montreal, Sacramento, San Diego, San Francisco oraz Seattle i będzie trwał rok. W tym czasie przewoźnik planuje zrealizować 5 milionów przejazdów samochodami elektrycznymi. W zależności od miasta, w którym operują, kierowcy będą mogli liczyć na różnego rodzaju bonusy. Przykładowo w San Diego do każdego kursu realizowanego samochodem elektrycznym lub hybrydowym Uber będzie dopłacał dolara, maksymalna wysokość bonusu została jednak ograniczona do 20$ tygodniowo na kierowcę. Sama aplikacja zostanie wzbogacona o przydatne dla kierowców funkcje m.in. informacje o stanowych i lokalnych programach wspierających elektromobilność oraz powiadomienia przy dłuższych kursach, żeby kierowcy mogli zaplanować wcześniejsze ładowanie. W ramach promocji elektromobilności również pasażerowie zamawiający Ubera będą otrzymywali stosowną informację, jeśli ich przejazd będzie realizowany przez samochód na prąd.

W kwietniu tego roku Uber przejął firmę Jump, producenta rowerów elektrycznych i już niebawem będzie je można wypożyczyć w kilku europejskich krajach. Rower rozpędza się do 20 km/h i może pokonać do 60 kilometrów na jednym ładowaniu. Jako pierwsi z oferty Ubera będą mogli skorzystać mieszkańcy Berlina. Obecnie przewoźnik ustala z władzami miasta, gdzie będą znajdowały się wypożyczalnie rowerów Jump. Nie wiadomo jeszcze, jaki będzie koszt usługi, jednak konkurencja jest duża -  w stolicy Niemiec działa obecnie 8 wypożyczalni, które oferują ok. 18 000 rowerów.

U naszych zachodnich sąsiadów Uber startuje z jeszcze jednym “zielonym” programem - UberGREEN czyli wypożyczalnią samochodów elektrycznych. Program testowano przez 3 miesiące w Monachium, a obecnie dołącza do niego Berlin. Mieszkańcy stolicy Niemiec będą mieli do dyspozycji samochody Renault ZOE. Firma zapowiada, że usługa niebawem będzie dostępna w innych europejskich miastach. Obecnie trwają rozmowy z producentami samochodów.

Kiedy “zielone” usługi Ubera zawitają do Polski? Konkretnych terminów nie znamy, ale mamy nadzieję, że jak najszybciej!

Zapisz się do newslettera

Bądź z nami o krok przed innymi!
Wszystko o elektromobilności - zapisz się do naszego newslettera, aby być zawsze na bieżąco.